czwartek, 24 lutego 2022

Proste życie - odsłona I

 

Luty zawsze leci mi jak szalony, pomijając fakt, że jest krótszy o te dwa dni... Święta już dawno minęły, choinki, stroiki i inne dekoracje Bożonarodzeniowe posprzątane, lecz za oknem jeszcze zimno, czasami pomrozi, czasami śniegiem sypnie i w pakiecie mamy teraz jeszcze wichury.... a w głowie szumi już wiosna....

 

Moja haftowana choinka trafiła do komódki, by spokojnie poczekać na kolejne święta. Jednocześnie zrobiło się pusto, w miejscu w którym stał obrazek. Zaczęłam buszować po moich wzorkach.... mam ich naprawdę sporo i chyba życia mi nie starczy by je wszystkie wyszyć ;) Szukałam na różnych stronkach czegoś odpowiedniego... oj na długo tam się zagubiłam. Na końcu moich poszukiwań idealnego następcy choinki, zaczęłam przeglądać oferty sklepów z zestawami... Kolejny wazon z kwiatami czy polny bukiet fajnie by wyglądał, lecz gdy zobaczyłam furgonetkę z dostawą kwiatową... przepadłam :) 

Od razu po otrzymaniu przesyłki wzięłam się za stawianie xxx 

 

 

 Szybciutko zaczęła się pojawiać kabina mojego pickupa. 


 

Prawie co wieczór, jak tylko miałam chwilę, starałam się pracować nad karoserią. W środę zajęłam się tylnym błotnikiem..

 

 

w piątek przednim... i tym sposobem w miniony weekend, miałam całe nadwozie.

 


Wczoraj zamontowałam koła do mojej furgonetki.


 

Teraz, pozostało mi tylko załadować kwiaty na pakę i dowieźć je do mojego domku ;)

 

 

" Życie jest naprawdę proste, ale lubimy je komplikować "

 

Uśmiechu !

 

poniedziałek, 31 stycznia 2022

"Full Moon" - Neocraft - finał

 


Uzupełniam mój hafciarski pamiętnik o kolejny skończony obraz. Haft, który przedstawiam zaczęłam w 2018r. Wtedy też, wyszyłam gałąź oraz elfinkę i przerwałam pracę nad tym projektem.

 


 

Absolutnie nie dlatego, że wzór przestał mi się podobać...co to to nie... ówcześnie zajęłam się budową "Hotelu Sorrento" równocześnie z  "Zimowym wypadem". Oj długo elfinka leżała w komódce, aż sobie o niej przypomniałam i ponownie zabrałam się do pracy. Późną nocą skończyłam wyszywać księżyc...

 

 

W niedługim czasie dorobiłam malutkiej skrzydełka. Starałam się  je tak sfotografować, aby było widać efekt mienienia... mam nadzieje że to widzicie... musicie mi uwierzyć na słowo, że się mienią ;)

 



 

Po ponownym leżakowaniu w komódce, haft doczekał się oprawy.

 "Full Moon" - Pełnia księżyca. Projekt wzoru Antonova Valeria na podstawie ilustracji której autorem jest Pascal Moguerou

 

Pascal Moguerou

Jak zostało to zauważone w poprzednim wpisie, wprowadzono we wzorze cenzurę i  moja elfinka przyodziała fioletowe wdzianko ;)



 Len Belfast 32ct Vintage - kolor niebieski. Haft wykonałam 2 pasemkami muliny DMC co 2 nitki płótna. Kontury jak i niektóre pół krzyżyki zrobiłam 1 pasemkiem muliny. Skrzydełka wyszyłam muliną DMC metalizowaną z serii klejnoty nr E135. Wymiary haftu w oprawie  30cm x 40cm.

 

*****


czwartek, 6 stycznia 2022

Ogrodowy bukiet - odsłona I

 Nowy rok zaczęłam od nowego haftu.

 


Na tamborek wskoczył "Ogrodowy bukiet" Dimensions. Docelowo haft ma wyglądać tak jak na zamieszczonym poniżej zdjęciu.


zdjęcie z sieci

Późnym wieczorem postanowiłam postawić słoik... na wiosnę mam zamiar mieć już do niego włożone kwiaty :)





 

W nowym 2022 roku, życzę odwiedzającym mój poplątany świat: 

Wszystkiego co najpiękniejsze.... Wszystkiego co najlepsze....

 przedstawiając Wam moją świnkę na szczęście ;)

 


 Wszystkiego dobrego!

Poplątana

piątek, 24 grudnia 2021

Bałwanki

 

  

Śniegu nie będzie u mnie w tym roku na święta... to już jest pewne. Ulepiłam więc bałwanki z  kordonka i włóczki:)

Pierwszy bałwanek jest zawieszką



 i otrzymał wdzięczne imię Kłamczuszek.

 

 

Wystarczy spojrzeć na jego nos, by wiedzieć dlaczego ;)



Drugi bałwanek to zakładka do książki...




 Patyki zamiast rąk, szaliczek....

 

 

i obowiązkowo kapelusz... 

 

 

ot i cały jegomość... pięknie wystrojony na ten świąteczny czas.

 

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę wszystkim odwiedzającym mój poplątany świat, przede wszystkim zdrowia, spełnienia marzeń, miłości i wielu twórczych pomysłów oraz co najważniejsze... dużo wolnego czasu na ich realizacje:) 

 


Radosnych i spokojnych Świąt ! 

Poplątana

niedziela, 12 grudnia 2021

Reniferki

 

 Właściwie na  pierwszym planie same ich główki.... przyczajone w gałązkach choinki :) Pierwsza powstała zawieszka, młodego zawstydzonego reniferka.

 

 

W niedługim czasie do maluszka dołączyli starsi bracia. Zawadiacy z nich jakich mało... co widać po ich zadziornych uśmieszkach...

 


 Bracia będą robić za pompony do szarego szalika.

 

 

Trochę szkoda zrobiło mi się tego maluszka. By sam tak nie pozostał postanowiłam mu zrobić opiekuna :)


 

Tym razem nie zawieszkę, lecz zakładkę do książki.

 


Jak na starszyznę przystało, opiekun dostał kopytka, ogonek i szaliczek na trzaskające mrozy ;)


 

Maluszek zostanie zawieszką dyndającą na choince a starszy Rudolf, umilać mi będzie zimowe wieczory przy czytadełku :)


 

Inspiracje do moich reniferów znalazłam przez przypadek na YouTube gdzie jest masa takich tutoriali. Mi pod pasowała  ilta4crochet. Czy zdążę przed świętami chwycić za igiełkę?..tego nie wiem....świątecznych wzorów i planów z nimi związanymi mam masę ale póki co owładnęło mną szydełko. Śniegu napadało więc zmykam lepić bałwana;)

 


 Słonecznego tygodnia!

Poplątana

 

niedziela, 28 listopada 2021

Logo marki Vans oraz moja nagroda :)

 

 

Marka Vans istnieje od 1996 roku a oryginalny design butów zachwyca i wyróżnia je od lat. Tenisówki mają solidną i dobrze trzymającą się deski podeszwę, wykonana z wulkanicznej gumy. Początkowo, upodobali sobie Vansy miłośnicy jazdy na deskorolce czy na BMX-ach, szybko stały się popularne wśród deskorolkowych laików i zaczęto je nosić na co dzień...

 

 

O wyszycie logo marki, poprosił mnie mój syn. Mamusia w sieci z ciekawości o firmie poczytała i w dwa wieczory machnęła obrazek :)

 




 *****

Ostatnio pisałam, że wygrałam urodzinowe Candy u Katarzyny Przesyłkę ze sklepu Igiełki otrzymałam ekspresowo, lecz dopiero teraz znalazłam chwilę, by pochwalić się moimi rozsądnymi zakupami. Uwielbiam takie prezenty!!! 

 


 

Mimo, że wyszywam na różnych materiałach to nigdy nie wyszywałam na plastikowej kanwie....podziwiając różne zawieszki itp hafciki na obserwowanych blogach... kupiłam dwa arkusze;) Tkanina Aida szara, czarna i biała.... zapas musi być. Muliny i koronki... tego u mnie nigdy za dużo... oraz schemat wzoru. "Skandynawski las z ptaszkami"  podziwiałam na blogu u Igiełki i strasznie mi się wtedy spodobał.... jak widać nadal mi się strasznie podoba i na pewno go sobie wyszyje:) Kiedy zacznę... tego nie wiem... póki co szydełkuje. Z drugiej strony mam ochotę na jakiś mały świąteczny hafcik i jak widać na powyższym zdjęciu mam wszystko czego mi potrzeba by maluszka zacząć. Czas pokaże;)

 

 

Twórczego tygodnia!

Poplątana

 

sobota, 13 listopada 2021

Wróżka jesieni odsłona V ... oraz wygrana u Katarzyny.

 


Witam serdecznie. Długo mnie tutaj nie było....chyba troszkę zagubiłam się w lesie, szukając mojej jesiennej wróżki. Ostatnio widziałam ją przy wielkiej kłodzie gdy kręciła piruety...

 

 

Wydaje mi się, że od poprzedniej wizyty, drzewa znacznie urosły i przybyło więcej jesiennych kolorów. Liście natchnione tańcem wróżki też zaczęły wirować nad ziemią... a może to był tylko wiatr...




Zrobiło się znacznie chłodniej i opadła mgła. Przyczajona za pieńkiem dojrzałam fragment postaci mojej czarodziejki. Nawet zrobiłam jej zdjęcie, choć jak widać paparazzi ze mnie kiepski ;)

 

 

Twarzy dokładnie nie widać, ale za to w oczy rzuca się kawałek pięknego niebieskiego szala ...

 


cdn.

 *****

 Do lasu mam zamiar wrócić niebawem. Tymczasem przybyłam by pochwalić się moją wygrana w urodzinowym Candy u Katarzyny z bloga "Krzyżykowe szaleństwo" Zostałam szczęśliwą posiadaczką bonu na wykorzystanie w sklepie Igiełka MB

 

 

U Moniki jest w czym wybierać, więc decyzja na rozsądne wykorzystanie nagrody zajęła mi trochę czasu.... gdy tylko otrzymam przesyłkę, niezwłocznie się nią pochwalę. Kasia wiedziała co robi, fundując taki świetny upominek... bo przecież nie ma nic lepszego niż hafciarskie zakupy dla hafciarki :)

Miłego weekendu.

Poplątana.