Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2024

Ostatni bałwan tej zimy...

 

Został ulepiony z włóczki Himalaya Dolphin Baby, dla książkowej miłośniczki.


 

Gdy książka zostaje przeczytana, bałwanek może spokojnie się rozsiąść i odetchnąć, by znów za chwilę wskoczyć do kolejnej lektury...ponownie jako zakładka. 

 


W tamtym roku, wykonałam jeszcze jednego bałwanka - przytulankę.


 

Ta sama leciutka i puszysta włóczka, co we wcześniejszym jegomościu.



 

Bałwanek ma wysokość : całe 27cm w kapeluszu ;))



By nie był taki goluteńki dorobiłam mu szaliczek. Sądzę, że bardzo mu w nim do twarzy :) 

 




 

Tymczasem zmykam do nowego obrazu , który wskoczył wczoraj na tamborek. Uwielbiam ten entuzjazm, towarzyszący mi przy nowych projektach. Chciałabym, żeby ta energia i zapał towarzyszył mi do końca pracy nad  haftem, który niebawem Wam przedstawię:)

 


 Słonecznego tygodnia!

Poplątana


 

sobota, 24 grudnia 2022

Zakładki... oraz świąteczne życzenia.

 


Ostatnie zamówienie  zostało skończone i przekazane dla mikołaja by mógł położyć, dziś w prezencie pod choinką ;)

Zamawiająca zażyczyła sobie głównego bohatera z bajki "Pora na przygodę " 

 

zdjęcie z sieci
 

Oto moja interpretacja. Pies Jake :)

 





Druga wykonana zakładka... to po prostu szczurek:)

 





 

Obydwie zakładki zrobiłam z pluszowej włóczki i mają wielkość około 30cm. Myślę, że umilą czytanie nie tylko świątecznej lektury :)

 


 

Choinka już ubrana, więc u mnie nadszedł właśnie czas, smażyć ryby i prasować obrusy...

 


 Wyjątkowych świąt Bożego Narodzenia !

Poplątana


piątek, 24 grudnia 2021

Bałwanki

 

  

Śniegu nie będzie u mnie w tym roku na święta... to już jest pewne. Ulepiłam więc bałwanki z  kordonka i włóczki:)

Pierwszy bałwanek jest zawieszką



 i otrzymał wdzięczne imię Kłamczuszek.

 

 

Wystarczy spojrzeć na jego nos, by wiedzieć dlaczego ;)



Drugi bałwanek to zakładka do książki...




 Patyki zamiast rąk, szaliczek....

 

 

i obowiązkowo kapelusz... 

 

 

ot i cały jegomość... pięknie wystrojony na ten świąteczny czas.

 

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę wszystkim odwiedzającym mój poplątany świat, przede wszystkim zdrowia, spełnienia marzeń, miłości i wielu twórczych pomysłów oraz co najważniejsze... dużo wolnego czasu na ich realizacje:) 

 


Radosnych i spokojnych Świąt ! 

Poplątana

niedziela, 12 grudnia 2021

Reniferki

 

 Właściwie na  pierwszym planie same ich główki.... przyczajone w gałązkach choinki :) Pierwsza powstała zawieszka, młodego zawstydzonego reniferka.

 

 

W niedługim czasie do maluszka dołączyli starsi bracia. Zawadiacy z nich jakich mało... co widać po ich zadziornych uśmieszkach...

 


 Bracia będą robić za pompony do szarego szalika.

 

 

Trochę szkoda zrobiło mi się tego maluszka. By sam tak nie pozostał postanowiłam mu zrobić opiekuna :)


 

Tym razem nie zawieszkę, lecz zakładkę do książki.

 


Jak na starszyznę przystało, opiekun dostał kopytka, ogonek i szaliczek na trzaskające mrozy ;)


 

Maluszek zostanie zawieszką dyndającą na choince a starszy Rudolf, umilać mi będzie zimowe wieczory przy czytadełku :)


 

Inspiracje do moich reniferów znalazłam przez przypadek na YouTube gdzie jest masa takich tutoriali. Mi pod pasowała  ilta4crochet. Czy zdążę przed świętami chwycić za igiełkę?..tego nie wiem....świątecznych wzorów i planów z nimi związanymi mam masę ale póki co owładnęło mną szydełko. Śniegu napadało więc zmykam lepić bałwana;)

 


 Słonecznego tygodnia!

Poplątana

 

poniedziałek, 31 maja 2021

Zakładka do książki... i schemat :)

 

 
 

W weekend pracowałam nad zakładką do książki. Buszując po sieci natknęłam się na śliczny wzorek i bez chwili namysłu przystąpiłam do działania:)

 

 

Resztka Aidy 14ct białej opalizującej, niteczki dobrane z tych których używałam do wyszycia samplera więc nic się nie zgadza z zalecanymi kolorami ...


 

Turbo igiełka, wiadro natchnienia i szybciutko pojawiła się różyczka. Następnie wzięłam się za wyszywanie rameczki. Tutaj kolejna zmiana. Chciałam by różyczka była w ramce a nie na niej oparta, więc rameczkę powiększyłam.
 


Konturki i dedykacje na tagu, zrobiłam zgodnie ze schematem... prawie zgodnie ze schematem...

 

 

W rameczce miały być jeszcze serduszka z których zrezygnowałam, natomiast french knoty rozsypałam tak jak mi pasowało... Gdy to pisze to stwierdzam, że trochę ten schemat zmodyfikowałam ;)


 

Przyszedł czas na plecki zakładki. Pomysłów było wiele... myślałam o naklejeniu haftu na filc lub zrobienie ich z jakiegoś wzorzystego materiału. Definitywnie wyszyłam cytat na kawałku podmalowanej Aidy beżowej 14ct...



Na dole zakładki miał być chwościk.. ostatecznie zrobiłam frędzelki... a że lubię jak coś dynda, z tasiemki zrobiłam znacznik zakończony diamencikiem.



Dla chętnych zamieszczam wzorek... proszę się częstować ;)

 

 

Zakładka dziś została wręczona koleżance z okazji jej święta. Ona zaskoczona i wzruszona, ja natomiast,  jestem bardzo z mojej pracy zadowolona:) Weno trwaj!



Słonecznego i twórczego tygodnia:)

Poplątana