Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal Wielkanocny 2014.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal Wielkanocny 2014.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Jajeczko i Sal-owe jajo po raz drugi;);)



Wiele dekoracji Wielkanocnych,widuje teraz na blogach.
Najbardziej podobają mi się wianki i różniaste pisanki.
Postanowiłam spróbować i wykonałam moje pierwsze jajeczko.





Kawałek bawełnianej krateczki, koronka,tasiemka, oraz namiastka krzyżyków;)
Biały haftowany szlaczek powstał migiem, na kawałku białego lnu.




Jajeczko zostało już podarowane.
Gdyby nie czas, którego mam notoryczny brak,
pewnie by powstało więcej tego typu ozdóbek.





******


Pamiętacie Wielkanocny Sal u Katarzyny ?
Zakończenie zabawy wypada dzisiaj.
Moje Sal-owe Jajko skończyłam i oprawiłam w ramę nadgryzioną zębem czasu,
jakiś czas temu i opisałam tutaj Klik 
Jajeczko zdobiło moją komodę a im dłużej na nie patrzyłam,
tym bardziej mi coś w nim nie grało. Kobieta zmienną jest... i do tego czepialską;)
W końcu stwierdziłam że moje eleganckie, błyszczące jajo, przyodzieję w inną ramę.




  
Trochę bardziej elegancką i bardziej pasującą mi do wnętrza...




W tym tygodniu chcę zrobić jeszcze jedną ozdobę świąteczną...
zawieszkę oczywiście;))
Po opublikowaniu kwietniowego miesiąca, nieprzerwanie padał deszcz
i z tego co czytałam w komentarzach, nie tylko u mnie.
Od wczoraj zaczęło świecić słońce, więc i aby u Was przegonić paskudne chmury, 
życzę Wam cieplutkiego, słonecznego tygodnia!




Poplątana

niedziela, 9 lutego 2014

Sal Wielkanocny 2014r


Zapisałam się na Sal Wielkanocny,
organizowany przez Katarzynę z bloga Krzyżykowe szaleństwo 
Odsłony haftu mamy pokazywać  w niedzielę .
Skoro jeszcze niedziela trwa, to nie będę czekać do następnej
i prezentuje moje Wielkanocne Jajko;)




 Trochę mi zeszło przy tym hafcie i muszę napisać,
 że w pewnym momencie strasznie mnie znużyła praca nad nim...













Drzewko rosło strasznie powoli  jak by mu czegoś brak było,
więc wskazane było zrobienie sobie trzydniowej przerwy na inny haft. 
Padło na lutowego kociaka z poprzedniego wpisu;)

Jajko wyszywałam na Lindzie 27ct kolor ecru.
Użyłam seledynowej muliny niestety nie wiem jaki to numer.
Po porównaniu z kartą kolorów wygląda mi na nr.3819 lecz nie mam pewności.
Wymyśliłam sobie drzewko otulone promieniami słońca,
więc tylko na zakręconych gałązkach wplatałam perłową mulinkę Dmc E746 Light Effeckt.
Gałązki  pięknie się błyszczą choć myślałam, że będzie bardziej to widoczne.






Skończyłam Jajko i zajęłam się Jego oprawą.
Ramka drewniana, nadgryziona zębem czasu, wyrwana w Szmateksie za 5zł. 
Jak ja uwielbiam takie zdobycze;)





Póki co nie zamierzam haftować innych jajeczek. 
Na pewno nie teraz, bo zupełnie na coś innego mam ochotę.
Przygotowałam właśnie niteczki do następnego haftu.
Brakuje mi jeszcze kilka mulinek ale nie mogę się doczekać,
aż postawię kilka pierwszych  krzyżyków,
wiec nie będę się rozpisywać, tylko  zmykam do tamborka;)





 Opis haftu i  postępy pracy nad nim pokaże następnym razem,
choć już na pewno niektóre z Was, wiedzą  cóż to będzie;))




 Pozdrawiam serdecznie.