Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimorodek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zimorodek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

Zimorodek - finał





Święta Wielkanocne minęły bardzo szybciutko.
Spędziłam je w gronie najbliższych, w większości leniuchując z dziećmi;)
Na krzyżyki czasu miałam niewiele, jedynie zaczęłam kwietniowego kota.
Powinnam go skończyć do końca miesiąca, bo przecież już najwyższy czas na niego.
Poza tym, w końcu oprawiłam Zimorodka.





Podoba mi się, szczególnie ramka.
Miałam trochę problem z dobraniem idealnego paspartu.





W trakcie wykańczania haftu, byłam pewna że dodam popielate.
Gdy skończyłam, okazało się że zupełnie nie pasuje.
Nie pasowało do koloru lnu i co najdziwniejsze do samego ptaka. Było po prostu zbyt "zimne".





Więc postawiłam na niebieskie...




Teraz uważam mojego Zimorodka za skończonego;)




Uściski!


sobota, 8 marca 2014

Zimorodek - koniec ;)





Udało się. Zrealizowałam plan i skończyłam Zimorodka do końca tygodnia;)
Szybciutko uporałam się z tym haftem. Zaczęłam 9 lutego, czyli miesiąc pracy.
Nie robię na czas. To po prostu był jeden z tych haftów, od których nie można rączek oderwać,
a praca przy nim była czystym relaksem... pewnie wiecie o czym piszę;)





Dzięki uprzejmości Aliny robiłam inną wersje ptaszka, z zamkniętym dziobem. 
Inną niż Aga Eliszka , dzięki którym moja kolejność w planach hafciarskich,
uległa zmianie, za co dziewczynom dziękuje ;)))
 




Choć to nie wszystkie zmiany.
Zrobiłam Elfinkę i nie spodobały mi się jej włosy oraz kwiatki, 
które zamiast trzymać się na nich, wyglądały jakby wisiały w powietrzu...





   
Więc mała modyfikacja i przedłużyłam jej włoski o kilka pasemek... 





Skrzydełka  również uległy malutkiej zmianie, by współgrały z włosami...





Nić której użyłam do ich wykonturowania to Dmc metalizowana z serii klejnoty. 
Podoba mi się uzyskany dzięki niej efekt... i to jak mienią się skrzydełka ...





Do konturu kwiatów we włosach, użyłam nici Dmc metalizowanej, kolory perłowe.





Myślę, że wyszło jak chciałam, delikatnie i zwiewnie...





Len 35ct - kolor piaskowy.
Haft co 2 nitki płótna, 2 pasemkami muliny Dmc.
Pół krzyżyki, 1 nitką muliny (konar i skrzydełka Elfika).
Kontury, 1 nitką muliny
Skrzydełka - Dmc metalizowana - Klejnoty - nr E135.
Kwiaty we włosach - Dmc metalizowana - Kolory perłowe - nr E5200.
Wielkość haftu 27cm x 26cm.






Dziś nasze święto, więc życzę Wam kobietki,
byście zawsze miały czas na swoje pasje i by jak najczęściej,
gościł uśmiech na waszych twarzyczkach. 
Żebyście były doceniane, kochane i obdarowywane nie tylko dzisiaj, ale każdego dnia;))

Pozdrowienia!

sobota, 1 marca 2014

Tusal 2014r - odsłona III


 



Dziś wypada kolej na trzecia odsłonę Tusal-owego słoiczka,
co też czynię.




W niteczkach dominują niebieskości z mojego ptaszka,
który ma już główkę.




Ostatnio dopadł nas wstrętny wirus grypy.
Tydzień czasu wraz z dzieciaczkami spędziliśmy w łóżkach.
Igiełka kilka dni samotnie leżała nietknięta,
nie miałam siły a i wzrok odmówił posłuszeństwa przez nieustępujący ból głowy. 
Myślę że to już końcówka choroby i z radością wracamy do żywych  a ja.. do tamborka ;))) 





Słonecznego, leniwego weekendu życzę!

czwartek, 20 lutego 2014

Wygrana!;))) ... i skrzydełko Zimorodka.

Ostatnio na blogu  Minął dzień  Barbatoja zorganizowała Candy,
z okazji kolejnej rocznicy blogowania.
Oczywiście nie mogłam przepuścić okazji przygarnięcia takich cudownych kubeczków
i ustawiłam się grzecznie na szarym koniuszku kolejki, licząc na szczęście.
Los się do mnie uśmiechnął i wygrałam jedną z cudownych nagród;)))
Dodam,że jest to moje pierwsza wygrana rozdawajka.
Oto co ujrzałam po rozpakowaniu paczuszki:




Oprócz ślicznych kubeczków który były nagrodą,
otrzymałam również podkładki, liścik, urocze szydełkowe serduszko
i  zawieszkowe  pachnące fantastyczne czerwone serducha...





Oczywiście, każdy z domowników już zaklepał sobie swój kubeczek
i muszę dodać że kawa w moim czerwonym smakuje wybornie;)))




Kubeczki nie były puste, każdy z nich krył w sobie słodkości, kawki i grzane winko.
Po słodkościach zostały już tylko papierki a do zdjęcia załapała się część,
którą zdołałam uratować przed moimi łasuchami:)))
Fantastyczną niespodziankę sprawiła mi ta utalentowana kobietka,
która szyje, szydełkuje, haftuje, cuda z papierków robi, garnki lepi,
na wycieczki ze Ślubnym śmiga i do tego wszystko pięknie opisuje
i śliczne zdjęcia ze swoich wycieczek na blogu prezentuje;))
Tak cudnie zostałam obdarowana przez Barbatoje  
za co serdecznie dziękuje;) 




 ................


W tym tygodniu bardzo mało czasu udało mi się wygospodarować na moje krzyżyki. 
Nadal pracuje nad Zimorodkiem i żaden inny hafcik na razie,
nie zdoła mnie oderwać od tego ptaka;))
Właśnie skończyłam skrzydełko.





Bardzo przyjemnie mi się go wyszywa i najchętniej poświęciła  bym mu każdą wolną chwilkę ;))
Dziś wieczorkiem mam zamiar skończyć konar, a teraz gonię poodwiedzać wasze blogi,
bo na tą przyjemność, również brakowało mi czasu.




Uściski;)

czwartek, 13 lutego 2014

Zimorodek - odsłona I





Od dawna podobał mi się ten obrazek;)
Gdy Jarzębinka wraz z Eliszką umówiły się na wspólne wyszywanie Zimorodka,
stwierdziłam że to jest idealny moment bym i ja się zabrała za ten obrazek. 
Zimorodek dotrzymywałby towarzystwa mojej Elfince z pamiętnikiem.
Lecz moja córeczka powiedziała stanowcze "nie" dla ptaka z otwartym dziobem.
Z pomocą przyszły blogowe koleżanki.
Dzięki Malinowej otrzymałam wzór ptaszka,
i co najważniejsze z zamkniętym dziobem;))) 
Zimorodek został zaakceptowany przez mojego najmniejszego chochlika,
więc od razu skompletowałam potrzebne niteczki i przystąpiłam do pracy.
Tak ma wyglądać mój obrazek po wyszyciu:


Zdjecie z internetu zaczerpniete z bloga http://feerie-stitch.blogspot.com/

Wyszywam na lnie koloru piaskowego, nićmi Dmc.
Zaczęłam w poniedziałek i na dzień dzisiejszy,
mam  jedną stronę konaru i ogonek ptaszka. 
Odpoczywam przy tym hafcie ;)