Ostatnio na blogu Minął dzień Barbatoja zorganizowała Candy,
z okazji kolejnej rocznicy blogowania.
Oczywiście nie mogłam przepuścić okazji przygarnięcia takich cudownych kubeczków
i ustawiłam się grzecznie na szarym koniuszku kolejki, licząc na szczęście.
Los się do mnie uśmiechnął i wygrałam jedną z cudownych nagród;)))
Dodam,że jest to moje pierwsza wygrana rozdawajka.
Oto co ujrzałam po rozpakowaniu paczuszki:
Oprócz ślicznych kubeczków który były nagrodą,
otrzymałam również podkładki, liścik, urocze szydełkowe serduszko
i zawieszkowe pachnące fantastyczne czerwone serducha...
Oczywiście, każdy z domowników już zaklepał sobie swój kubeczek
i muszę dodać że kawa w moim czerwonym smakuje wybornie;)))
Kubeczki nie były puste, każdy z nich krył w sobie słodkości, kawki i grzane winko.
Po słodkościach zostały już tylko papierki a do zdjęcia załapała się część,
którą zdołałam uratować przed moimi łasuchami:)))
Fantastyczną niespodziankę sprawiła mi ta utalentowana kobietka,
która szyje, szydełkuje, haftuje, cuda z papierków robi, garnki lepi,
na wycieczki ze Ślubnym śmiga i do tego wszystko pięknie opisuje
i śliczne zdjęcia ze swoich wycieczek na blogu prezentuje;))
Tak cudnie zostałam obdarowana przez Barbatoje
za co serdecznie dziękuje;)
................
W tym tygodniu bardzo mało czasu udało mi się wygospodarować na moje krzyżyki.
Nadal pracuje nad Zimorodkiem i żaden inny hafcik na razie,
nie zdoła mnie oderwać od tego ptaka;))
Właśnie skończyłam skrzydełko.
Bardzo przyjemnie mi się go wyszywa i najchętniej poświęciła bym mu każdą wolną chwilkę ;))
Dziś wieczorkiem mam zamiar skończyć konar, a teraz gonię poodwiedzać wasze blogi,
bo na tą przyjemność, również brakowało mi czasu.
Uściski;)