sobota, 26 marca 2016

Paryskie Kwiaty - odsłona I .....i życzenia.


Dawno mnie tutaj nie było....
W połowie marca zmarł mój tata... przechodzę teraz trudny czas.
Wczoraj, pierwszy raz po długiej przerwie, usiadałam i postawiłam kilka xxx.
Tak wyszło, że żadnego wpisu związanego z tym obrazem nie zamieściłam. 
Była jedynie wzmianka w misiowym poście iż nie mogę się oderwać od nowego haftu.
Tyle zrobiłam w lutym...








"Paryskie kwiaty" to zestaw Dimensions według projektu
Kathryn White.
Chyba mam słabość do tej Pani, obrazki z poprzedniego wpisu też są  jej autorstwa.
Haft wpasuje się do moich pozostałych obrazów na ścianie.
Zawiśnie obok bukietu hortensji, roweru, i paryskiej hortensji.


zdjęcie z sieci
moja praca

Została mi do zrobienia półka na której stoją naczynia z kwiatami, ostatnia donica, szyld
i tulipany które wstawię do dzbana na samym końcu... nie wiem kiedy to nastąpi.

  ******
 


 Życzę Wam aby te Święta Wielkanocne
wniosły do Waszych serc wiosenną radość i świeżość.
Pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję. 

Poplątana.

 

sobota, 13 lutego 2016

Popołudnie w Prowansji - finał


Na wstępie dziękuje pięknie za pochlebne komentarze pod Miśkami. 
Bałam się jak będą wyglądać po wyszyciu, ale pozytywnie mnie zaskoczyły.
Postanowiłam iż nie będę ich naszywać na istniejącą już poduchę,
tylko uszyję ją sama od A do Z...
tylko muszę jeszcze gdzieś zakupić odpowiedni materiał;)





Skończyłam i oprawiłam "Afternoon  in Provence"
Długo to trwało ale w końcu się zdecydowałam na dwa oddzielne obrazki.

Etapy powstawania haftu...


i przybliżenie na szczegóły.




Obrazki wiszą obok siebie, właściwie jeden pod drugim,
więc i ramki wybrałam takie same.
Najpierw myślałam by dać białą przecieraną ramkę i turkusowe paspartu....
ładnie, ale jakoś tak zbyt kolorowo jak dla mnie ten haft wyglądał....
biała rama i przygaszone różowe paspartu...o dziwo extra te połączenie wyglądało, 
tyle że do mojego wnętrza zupełnie nie pasowało.
Więc jest tak... całkiem inaczej niż w trakcie haftowania planowałam;)





Kolorki się uspokoiły i pasują do reszty obrazków,
które zdobią moją kuchnio - jadalnie... i o to mi chodziło.

Etapy powstawania drugiego obrazka:




Trochę magii...



i haft w  ramie:




"Afternoon in Provence"
Wzór Dimensions według projektu Kathryn White.
Aida 18ct - biała
37 kolorów - mulina DMC
Wielkość haftu w ramie 27cm x 27cm


Zawsze  chciałam nauczyć się szyć na maszynie.
Jestem blisko spełnienia mojego marzenia, ponieważ ponad tydzień
temu zostałam szczęśliwą posiadaczką tegoż urządzenia;)


  

Do wymarzonego szycia jeszcze długa droga.
Póki co szyje sobie ściereczki kuchenne,
pilnując by podwinięcie było równiutkie i ścieg jak strzała prościutki;)
Z wyszywania oczywiście nie zrezygnuje, 
choć w tym tygodniu może na pół godzinki z tamborkiem usiadłam...
inne sprawy też troszkę zaniedbałam...
ale to chyba dla niektórych osób jest zupełnie zrozumiałe.
Bowiem nie da się tak przejść obojętnie i choć na chwile nie usiąść by nie spróbować swych sił,
gdy nowy nabytek tak dumnie, w kuchni na stole stoi.
Nieprawdaż ? ;)))




  *******
 

niedziela, 24 stycznia 2016

Miśki - koniec





Pojawiam się tylko na chwilkę, by zaprezentować Wam skończone miśki.
Zaczęłam nowy haft i bardzo mi się dzisiaj do niego śpieszy.
Wenę mam, więc szkoda mi przerywać...chwilo trwaj;)

Etapy powstawania miśków..



 i zbliżenia na szczegóły pracy..





Tym razem miśki nie trafią w ramę i nie ozdobią ściany.
Miśki nie trafią też z powrotem do komódki.
Wymyśliłam sobie iż miśki ozdobią poduchę.
Dokładnie jeszcze nie wiem jak je tam usadowię.
Czy naszyję na poduchę już istniejącą, czy może uszyję nową poszewkę...?
Czy zapięcie będzie na zamek, na guziki... a może na troczki...?
Jaki tył, jaka wielkość poduchy?
Nad tym wszystkim pomyślę i finał moich pomysłów zademonstruje....
Tymczasem zmykam do nowego haftu,
od którego dziś nie mogę i właściwie nie chcę się odrywać...
a który przedstawię następnym razem;)





Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam
 twórczego tygodnia!
 Poplątana

piątek, 15 stycznia 2016

Kociak





Ten hafcik wyszyłam jeszcze przed świętami.
Łobuza zamontowałam na zawieszce i oddałam w ręce Poczty Polskiej.
Dotarł do adresatów znacznie spóźniony,
lecz na szczęście nienaruszony;)




Wzorek z kategorii szybkich, lekkich i przyjemnych.
Wybrałam Aidę 14ct opalizującą białą.
Wyszywałam muliną Dmc  - 12 kolorów - stanowczo za dużo jak na takie maleństwo.
Wymiary zawieszki 12cm x 12cm.



 ******
 

piątek, 8 stycznia 2016

Zima - MaGGi Co'S ViLLaGe



Na wstępie dziękuje za pochlebne słowa,
pod moim rocznym podsumowaniem.
Wasze opinie motywują, dają ochotę i energię
do szybszego stawiania xxx;)




Co niektórzy wiedzą iż jestem właścicielką turbo igiełki,
która niekiedy mi się gdzieś zapodziewa i to czasami na bardzo długi czas, 
ale gdy ją już odnajduję to nie wypuszczam jej z rąk.
Igiełkę odnalazłam... i tak w ekspresowym tempie,
powstał drugi obrazek z serii czterech pór roku.




Zima - MaGGi Co'S ViLLaGe
Nici DMC - 13 kolorów
Błyskotki na choince: Kreinik metallics nr 060
Len belfast - kolor perłowoszary
Wymiary zawieszki 16cm x 11cm.



By znów gdzieś igiełki nie posiać,
od razu wracam do Miśków.
Myślę że niebawem pokażę Wam finał mojej pracy.
Dużo do końca mi już nie zostało... jakieś....
mniej niż półtora misia;)




 ******

Rozdawajki;)


Nie można przejść obojętnie obok cukiereczków,
które do wygrania u:













 Zapisałam się i liczę na szczęście w losowaniu:)

piątek, 1 stycznia 2016

Podsumowanie roku 2015.


W zeszłym roku za dużo prac u mnie nie powstało,
ale i tak jestem zadowolona;)
 



Rok zaczęłam od  Sal-u "Bajkowe Zwierzaki",
organizowanego przez Chagę na rzecz projektu "Kołderki za jeden uśmiech".




Powstały zawieszki, trzy mniejsze...




i dwie trochę większe.




Powstały też hafty okolicznościowe...




i te bardziej lub mniej zimowe;)




 Jest zrelaksowany kociak i mój jeden z ulubionych haftów "Pies i gnom"...




oraz piękne kwiaty.



Nie licząc kwadracików mam 12 prac.
Gdyby je rozłożyć,to na każdy miesiąc przypadałaby jedna.
Jak więc nie być tutaj zadowolonym?;)
Jak widać pod względem hafciarskim,
miałam bardzo spokojny rok.
Żadnych sprecyzowanych planów na 2016 też nie robię.
Zawsze brakuje mi wolnego czasu a gdy już  uda mi się go wyszarpać,
to od razu zaczynam wyszywać to co mi w danym momencie się podoba;)
Więc może dokończę hafty które zaczęłam w minionym roku,
i...może w końcu przeproszę się z moim  jedynym,
niechlubnym wyrzutem sumienia, tupającym w komódce.... 
czyli "Rejoice" ....może się przeproszę ... no może...
zobaczymy jaki ten nowy roczek będzie;)

 Twórczego weekendu Wam życzę.
Poplątana