poniedziałek, 22 lipca 2013

Rejoice - odsłona I


Tyle mam na dzień dzisiejszy:




 Myślałam że będzie szło mi szybciej, a jest tak jak widać.
Tło to w większości pół krzyżyki robione 1,2 lub 3 pasmami muliny.
Jest trochę zabawy, bo co chwilę zmieniam nitkę.





Nóżka mojej tańczącej to krzyżyki wyszywane 3 pasmami muliny.
Robię na Aidzie16ct więc wychodzi grubo i jest bardzo wypukła. 
Zobaczymy jak to później będzie wyglądać, gdy dojdzie sukienka.






Puste miejsca też będą zapełnione, tyle że brakuje mi jeszcze dwóch kolorów. 
Omijam więc te fragmenty i skaczę po wzorze co zaczyna mnie strasznie męczyć.  
Chyba mnie wena twórcza zaczyna opuszczać.
  





Wyszywam trochę na na huśtawce, pilnując moich chochlików.
Słoneczko u mnie grzeje na całego, więc dzieci korzystają i ciągle siedzą w basenie.
Może uda mi się wieczorem wygospodarować trochę więcej czasu na haft, 
ostatnio z tym u mnie bardzo krucho, normalnie brak mi doby. 
...Albo może zarwę kilka nocy...;))

 Poplątana


czwartek, 18 lipca 2013

Maki - finał


W końcu moja "Kompozycja Makowa" kolekcji Coats- Maia doczekała się ramy.






Obraz w oprawie ma wielkość 42x43 cm.
Ramka i pasportu oczywiście trochę go powiększyły.
Że rama będzie ciemna wiedziałam od razu. 
Co do pasportu to miałam wiele wersji kolorystycznych, ale ostatecznie zostało tak.
Brakuje mi jeszcze dziurki oraz haczyka w ścianie i obraz będzie zdobił moją sypialnię.

Etapy pracy :


 W hafcie  nie ma konturów. Są tylko french knoty.
 Mam obraz malowany tylko przepięknymi kolorami ;)
 





Słońce  spisuje się na medal. U mnie jest bardzo ciepło.
Dzieci korzystają z lata ile się da i ganiają po dworze od rana do wieczora :) 
Ja natomiast nie przepadam za leżakowaniem w pełnym słońcu i łapaniem opalenizny. 
Wolę leniwe, późne popołudnia i takie letnie widoki przede mną....znad tamborka oczywiście ;)





........

poniedziałek, 15 lipca 2013

Wyróżnienie !

Zostałam obdarowana przez  Promyka  wyróżnieniem za które serdecznie dziękuje!
  




Dopiero co, zaczęłam prowadzić bloga i nie spodziewałam się takiej niespodzianki :)
Jest mi naprawdę bardzo miło!
Wedle zasad związanych z wyróżnieniem, należy podać skąd nagroda przywędrowała do nas,
podać siedem informacji o sobie, oraz przekazać nagrodę siedmiu kolejnym blogom ;)

Tak wiec :
1 Jestem zodiakalnym wodnikiem
2 Prawdziwą kobietką, spokojną a zarazem zwariowaną i nieobliczalną.... jakkolwiek to brzmi ;))
3 Lubię otaczać się ludźmi z pasją i przebywać z dziećmi
4 Uwielbiam piękne przedmioty 
5 Czerń, czerwień, biel beż i brąz to moje ulubione kolory
6 Chciałabym nauczyć się szyć
7 Uwielbiam kawę i czekoladę ...ludzie którzy jej nie lubią są dla mnie jacyś podejrzani :))

Wyróżnienie przekazuje wszystkim kreatywnym osobom tworzącym niepowtarzalne rzeczy,
ale trzymając się zasad, przekazuje odznaczenie siedmiu następującym blogom :

Moje Hand Made
Wieczorami
3 Haft-po godzinach
4 Świat równoległy
5 Hafty Tiny
6  Malinowa
7 Hafty Jarzębinowe ( i nie tylko...)


Pięknie dziękuje !
 Uściski 



sobota, 13 lipca 2013

Nimue - "Fairy Dust"


Wyhaftowałam  i zapomniałam.
Przypomniałam sobie gdy zobaczyłam nowy blog Celtic Faeries w hafcie 
Haft leżał i czekał... aż w końcu doczekał się oprawy. 
Oprawiony podarowałam w prezencie siostrze.





Magiczny Podmuch to wzór zaczerpnięty ze zbioru ilustracji, pochodzących z książki "W poszukiwaniu czarów" ilustrowanej przez Jean - Baptiste Monge i Erle Ferroniere.


oryginalny obrazek
mój haft


       

Wyszywałam na tkaninie Aida 16ct koloru beżowego.
Użyłam nici Dmc według schematu. Zmieniłam jeden kolor na spódniczce i pyle. 
Chciałam by te fragmenty haftu były bardziej delikatne niż w oryginale. 
Zamiast nici nr 3864, dałam jedwabną mulinę niemieckiej firmy Elga.











I zdjęcia już oprawionego obrazka :






U mnie znowu pada, choć za chmur przebija się słońce.
Więc pozdrawiam cieplutko i idę podgonić moje kobietki,
bym mogła Wam w końcu coś pokazać ;) 
Uściski.





czwartek, 11 lipca 2013

Lipcowa piosenka..





Właśnie wróciłam, z tygodniowego wyjazdu do rodziców.
Warunki do wypoczynku są tam idealne.
Wokoło same lasy i stawy, czyli raj dla mojego młodego wędkarza.
Pogoda była fantastyczna. Kawka, relaks pod orzechem i pogaduchy. 
Korzystałam ile się dało, otoczona śpiewem ptaków i komarami ;))
Przez to czasu na wyszywanie zostało mi niewiele. Tyle, że zrobiłam lipcowy obrazeczek:






Wyszywałam na bawełnianej tkaninie koloru beżowego, podobnej wielkością oczek do Aidy 14ct .
Nici dobrałam według własnego uznania. Oczywiście dorzuciłam guziczki :)






Tańczące kobietki też miałam ze sobą, lecz za wiele tam się nie wydarzyło.
Mam trochę tła i kawałeczek nogi jednej z pań.
Niebawem pokaże co zrobiłam. 
Tymczasem ptaszki zamieszkały w karmniku....





;))

środa, 3 lipca 2013

Zakupy i zaczynam....


Dziękuje serdecznie za przemiłe  komentarze pod Cherubinkiem.
Wasze słowa i uśmiech obdarowanej są dla mnie najlepszym wyróżnieniem ;))
Dziś przyszła do mnie przesyłka z Hobby Studio. 
Oprócz zamówionych nici i materiałów  dostałam katalog Riolis - miła niespodzianka.




Gdy zobaczyłam dawno temu pewien obraz, wiedziałam że go kiedyś zrobię. Oj długo, długo zwlekałam, aż w końcu stanął gdzieś na samym końcu mojej kolejki - do wyszycia. 
Lecz około miesiąc temu znów go ujrzałam. I to było to!
Znów zajął pierwsze miejsce. Od razu chciałam zamówić zestaw, lecz firma już go nie produkuje
i nie mają go nawet w magazynie. Szukałam i znalazłam gdzieś w sieci wzór ;)
Potem już z górki, nici materiał i jestem w pełni przygotowana. 
Obraz który mnie zauroczył pochodzi z kolekcji Coats- Maia. 
Project: Monica Stewart 
Tytuł: Rejoice czyli  Spontaniczna Radość.


 Monica Stewart

Będę go wyszywać na Aidzie 16ct kolor beżowy. 
Do wyszycia potrzebne są 32 kolory nici Anchor.






Jestem bardzo podekscytowana, postawionym sobie wyzwaniem.
Próbowałam sobie wyznaczyć jakiś czas na zrobienie tego obrazu, ale chyba sobie daruje.  
Na początku zawsze jestem pełna werwy i chęci a potem wyskakuje ni stąd ni zowąd jakiś Pikuś :))
Nie ma na co czekać, idę stawiać pierwsze krzyżyki.
A tak mają wyglądać po wyszyciu moje tańczące kobietki :



Coats-Maia
 Poplątana



wtorek, 2 lipca 2013

Cherubinek


Od trzech dni na moim tamborku, gościł mały aniołek, z włosami pełnymi loczków...




Robiłam go z myślą o znajomej. 
Gdy zobaczyłam wzorek w sieci, który pewnie jest doskonale znany, 
wiedziałam że to będzie dla niej idealny prezent :) 






Na początku pracy niepokoiło mnie moje skrzydlate dziecię, 
bo wcale nie zapowiadało się na tak urodziwie. 
Pewnie to była wina kolorów nici. Zmieniłam ten najciemniejszy, na bardziej stonowany.






Wyszywałam na Aidzie 18ct jedną nitką muliny, trzema kolorami.
Obrazek wykończyłam tym razem koroneczką. 
Na plecki dałam czysty materiał, a po boku wpięłam szpileczki z perłowymi główkami.



 

                                                                             

Jestem zadowolona z końcowego efektu. Wymyśliłam sobie że będzie jasno, delikatnie i elegancko. Myślę że prezencik się spodoba i będzie piękną ozdobą domu lub... ogrodu :)





Amorek nie mógł się zdecydować...:)
Raz wolał się usadowić w pełnym słońcu, wśród kwiatów,
by za moment schować się w cieniu ze swoją ptaszyną....




To tak jak pogoda ...
przez trzy dni było zimno, mokro prawie jesiennie, 
za to dziś rano zaczęło grzać słoneczko i to ze zdwojoną mocą.
I oby nie przestało, bo ostatnio wszystko się jakoś zmienia niekontrolowanie. 
Oby mi wena hafciarska nie minęła...
Uściski :)

Poplątana