sobota, 17 września 2016

Lampa

 


Przez ładnych parę lat, lampa zakupiona w Ikei dawała nam przyjemne, 
ciepłe światło umilając wieczory.
Kilka tygodni temu, lampą zainteresował się nasz kot.
Może nie tyle lampą, co owadem którego zwabiło te ciepłe światełko;)  
Kot skoczył na lampę i porwał klosz.
Lampy szkoda mi było wyrzucić, bo tworzyła fajny wieczorem klimacik, 
a że właśnie skończyliśmy remoncik u córki w pokoju,
wpadłam na pomysł, by sama wykonać odpowiedni klosz.

Lampa przed napaścią kota wyglądała tak:

zdjęcie z sieci

Zerwałam resztki papieru pozostałe z klosza i zabrałam się do pracy.
Do mojego pomysłu, użyłam włóczki takiej samej jak ta, tyle że w podwójnej ilości:


   

Nawet nie pamiętam gdzie ją kupiłam.
Miałam dwa kolory i w planach wykonanie omotki dla córki,
ale jak to z planami bywa, często się zmieniają;)
Zaczęłam owijać rusztowanie klosza włóczką.
Proste to nie było, włóczka mi się zsuwała,
albo klosz robił się coraz mniejszy bo zbyt naciągnęłam nitkę itd.
W końcu znalazłam sposób jak poplątać te nitki i wszystko poszło mi już gładko.....
tak mniej więcej, po trzech godzinach prób i błędów;)




Efekt podobał mi się, ale coś mi tu jeszcze brakowało.
Wykończyłam górę lampy pomponikami.



Na dole miałam w planach większe pompony,
ale w końcu zrobiłam dokładnie tak samo jak na górze.



Jako kropkę nad "I" powiesiłam serducho od Ani 



Lampa w pokoju córki prezentuje się świetnie
i co najważniejsze daje wieczorem przytulne i ciepłe światełko.
Dałam drugie życie lampie yuppi;)



 
Zgłaszam moją lampę na  Wyzwanie Szuflady
"Zaplątane - wyplatane"





 *****

Zrobiłam mały upominek dla mamy.
Monogram wyszyłam cieniowaną muliną DMC nr 99,
na aidzie 16ct kolor naturalny.




Następnie uszyłam serduszko, które wypełniłam lawendą.
Mały drobiazg, a jak cieszy.



 Twórczego weekendu.
Poplątana

27 komentarzy:

  1. Nami,ta lampa jest rewelacyjna i taka dziewczęca. Bardzo mi się podoba. Pierwowzór również, ale skoro czas użytkowania jego minął,fajnie że dałaś lampie "drugie życie "

    OdpowiedzUsuń
  2. Nami,ta lampa jest rewelacyjna i taka dziewczęca. Bardzo mi się podoba. Pierwowzór również, ale skoro czas użytkowania jego minął,fajnie że dałaś lampie "drugie życie "

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna lampa i hafcik uroczy - pozDrawiaM ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie to wykombinowałaś, lampa wyszła super:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie teraz lampa wygląda, a serduszka super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł miałaś rewelacyjny,wygląda super!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł na uratowanie lampy :) Ja też nie lubię wyrzucać fajnych rzeczy, a jak się człowiek wysili, to zawsze znajdzie jakieś ciekawe rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lampa wyszła SUPER, to jest bardzo dobry przykład, żeby od razu nie wyrzucać zniszczonych przedmiotów... bardzo, bardzo mi się podoba. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! :) Super Ci wyszła naprawa lampy! Jest nawet ładniejsza niż wcześniej :D Ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i teraz jest oryginalna i jedyna w swoim rodzaju lampa. Witam w Wyzwaniu Szuflady.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na strychu zalega stary stelaż od żyrandola, też muszę go uzdatnić :). A póki co chwalę się : nareszcie na moim blogu zawitało rękodzieło :) :) :). Zapraszam: http://nietylkowkuchni.blogspot.com/2016/09/lniane-poszewki-na-jaski-z-motywem.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna lampa - pomysłowe wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super pomysł i lampa wygląda fantastycznie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł , a lampa prezentuje się znakomicie! Myślę mad swoją lampą, ale mam klosz fantazyjnie wygięty i nie wiem jak to ugryźć. Serducho eleganckie.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super słodka lampa dla księżniczki <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała, wspaniała pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow! Natalka, w życiu bym nie powiedziała, że to hand made! :) Rewelacyjna. I brawo z apomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna robota! Lampa w Twojej wersji dla mnie lepsza niż oryginał Nati! Super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna robota! Lampa w Twojej wersji dla mnie lepsza niż oryginał Nati! Super!

    OdpowiedzUsuń
  20. Super gustowna lampa dla małej księżniczki, mojej Zosiulce też by przypadła do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna lampa :) Dokonałaś bardzo dobrej przemiany, a lampa wygląda teraz bardzo dziewczęco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super! Lubię takie niebanalne pomysły :)
    Dziękuję za udział w wyzwaniu Szuflady i pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł! Lampa wyszła rewelacyjnie! :D

    OdpowiedzUsuń