czwartek, 14 czerwca 2018

Witaj Wiosno - finał


Trochę to trwało, ale w końcu mam skończoną swoją klepsydrę.
Skoro dziś czwartek, zapraszam więc na podsumowanie
Tajemniczego Sal-u organizowanego na blogu Kolorowe Fantazje.


Wyszywałam nieznany wzór, fragment po fragmencie,
 w wyborowym towarzystwie wraz z
 CarpediemUlą KHanulkiem, Magdus 208 
 pod przewodnictwem Zimnej.

Tak wyglądały etapy powstawania mojego haftu:




Obrazek wyszywałam na Aidzie 18ct kolor perłowy,
używając 29 kolorów muliny Dmc.



W konturach dorzuciłam coś od siebie i wyszyłam dolną ich część,
metaliczną muliną perłową Dmc nr E5200.
Topniejące śnieżynki pięknie się iskrzą i mimo moich usilnych starań, 
ciężko mi było uchwycić ten efekt aparatem.
Musicie mi uwierzyć na słowo iż jest ślicznie;)



 "Время весны" - Czas wiosny
Projekt Maria Brovko na podstawie ilustracji Leny Glushkova




Oj udał się organizatorce Sal, hafcik długo był tajemnicą.
Świetnie bawiłam się przy wspólnym wyszywaniu.
Dziękuje pięknie Asi za wspólną zabawę,
dzięki której mam śliczny obrazek. 
Muszę tylko jeszcze podjąć decyzje,
co wskoczy teraz na tamborek, 
by jakoś zapełnić te puste czwartki;) 


   
Uściski !

czwartek, 24 maja 2018

Witaj Wiosno - odsłona XII





Stało się!
Tajemnica czubka klepsydry została odkryta ;)




Przysiad na niej cudowny motylek!



Wszystkie krzyżyki zostały już postawione.
Przez najbliższy tydzień będę rzucać magię na haft
i dodawać kontury oraz inne upiększenia...
uwielbiam to :)
Chciałabym też zdążyć z oprawą pracy.
Finałową odsłonę Tajemniczego Sal- u,
Asia przewidziała na ostatni dzień maja, więc..... 
do zobaczenia za tydzień ! 



*****

czwartek, 17 maja 2018

Witaj Wiosno - odsłona XI


Dziś czwartek, więc czas na kolejną odsłonę 
Tajemniczego Sal -u.



To już przedostatni fragment naszego haftu i tutaj niespodzianka.
Zimna celowo kolejność pozmieniała
i inny kawałek wzoru nam wysłała ;)



Wam drodzy czytelnicy, 
pozostało czekać do następnego czwartku,
by tajemnicę czubka klepsydry odkryć.
Z igiełką w dłoni, ja tą tajemnicę odkryję trochę szybciej ;)
Oj już wiem, że będzie mi brakować tych czwartków...

Uściski! 

środa, 9 maja 2018

Witaj Wiosno - odsłona X


Przedstawiam, już dziesiątą odsłonę Tajemniczego Sal - u,
organizowanego przez Asie z bloga "Kolorowe Fantazje" 




Jeszcze tylko dwa fragmenty wzoru do wyszycia
i tajemnica zostanie odkryta.
Myślę sobie, czy może nie zacząć czarować haftu...
oj korci mnie by postawić kilka kreseczek,
które zazwyczaj zostawiam sobie na koniec.
Dla mnie praca nad konturami, jest jak wisienkę na torcie ;) 



*****

niedziela, 6 maja 2018

Kartka z kalendarza - Kwiecień




Powstał kolejny... jakże spóźniony,
hafcik z serii kalendarza ze zwierzątkami.



Tak prezentowała się praca bez konturów
i tuż po dodaniu odrobiny magii.



Gwiazdą kwietniowej kartki z kalendarza jest kaczuszka.


Z hafcika, tak jak i poprzednio, zrobiłam zawieszkę...




i tak jak w poprzednich pracach, do wykonania wzoru użyłam resztek mulin.



Dołączam więc moją kolejną kartkę z kalendarza, 
do zabawy u u Igiełki.




Hafcik kwietniowy zaliczony,
więc czas się brać za majową karteczkę.
Jeśli zdążę ją zrobić w terminie to super,
a jeśli nie, to w przyszłym roku kalendarz będzie idealną ozdobą
w którym kartki będą wymieniane planowo;) 





*****

czwartek, 3 maja 2018

Witaj wiosno - odsłona IX


Kolejny czwartek, kolejny fragment wyszyty.
Czas na dziewiątą odsłonę Tajemniczego Sal-u u Zimnej.


Klepsydry przybywa.
Nad domkiem zaczął fruwać motylek.
Moje drogie czytelniczki,
jesteśmy coraz bliżej powitania wiosny :)



 Słonecznego popołudnia!
 

sobota, 28 kwietnia 2018

Zimowy wypad - odsłona V


Szybko zmienia się pogoda, na moim kawałku ziemi.
Śnieg przestał prószyć a słoneczko zaczęło grzać coraz mocniej.
Mój las za domem rósł bardzo powoli.
Ostatnio miałam dużo spraw do załatwienia,
a potem ogarnęło mnie jakieś lenistwo
i robota nie szła mi tak jak wcześniej. 
Chyba zmęczyła mnie trochę ta zima.
Podsumowując, mogę stwierdzić
że wokół domu mam wreszcie pięknie.


  
Tak wyglądała moja posesja ostatnio:



Myślę, że różnica jest widoczna.
Przeszłam na drugi brzeg 
i uporządkowałam jeszcze z grubsza zagajnik przed wyjazdem.
Opuszczam mój domek.
Jeśli wszystko ułoży się po mojej myśli,
powrócę tutaj na początku listopada.
Tymczasem wyjeżdżam do Włoch.
Czeka tam na mnie mnóstwo pracy w "Hotelu Sorrento",
który chciałabym ukończyć na wakacje.
Tak to jest, jak się ma dwie budowy naraz rozpoczęte ! ;))



 Słonecznego weekendu!