piątek, 7 czerwca 2013

Piniata






Dziś zupełnie nie o haftach, przedstawię czym się zajmowałam przez ostatnie pięć dni :))
Syn obchodzi w niedzielę swoje 8 urodziny. Zawsze marzył by mieć na imprezie piniatę. 
Więc kreatywna mama, obmyśliła plan działania i od poniedziałku wzięła się ostro do pracy ;)
 
Do zrobienia piniaty potrzebne mi było :

-1 duży balon
(właściwie 2 bo różowy mi pękł)
-gazeta podarta w kawałki
-dwie części wody na jedną część mąki
-bibuła
-klej 
i sznurek na którym zawiesiłam piniate


Do jednej miski wsadziłam balon, w drugiej rozmieszałam mąkę z wodą. Po kolei zanurzałam kawałki gazety, w wodzie z mąką i przyklejałam do balonu. Gdy zrobiłam jedną warstwę, zostawiałam oklejony balon na noc do wyschnięcia. Tak się bawiłam kolejne trzy dni aż uzyskałam to :





Następnie, zaczęłam przyklejać pocięte pasy bibuły.
Nacinałam je tak by przypominały pióra. Tak okleiłam cały balon.
Potem go przebiłam i wyciągnęłam ze środka. Sukces :)




Nic nie pękło, gazety dobrze się skleiły. Więc zaczęłam robić kurczakowi "twarz".
Miał być podobny do ptaka z gry "Angry Birds"





Otwór wypełniłam cukierkami
na zmianę z kulkami z bibuły. 
Gdy wrzuciłam same cukierki, spadły mi na dno, a góra była pusta.
Zrobiłam ptakowi czubek  i poszłam na ogród by zrobić próbę.
Piniata wytrzymała ciężar słodkości i wisi ! 
Jestem z siebie bardzo dumna :o)





A teraz na niedzielnej imprezie, spokojnie pozwolę dzieciom rozbić, 
przygotowanym i ustrojonym kijem, owoc mojej ciężkiej pracy :))
                                                                                     

  

22 komentarze:

  1. extra! za jakieś 5 lat wykorzystam pomysł ;) he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mojej córeczce też się bardzo podoba więc coś czuje, że w październiku znów będę kleić,tyle że jakiegoś kwiatka lub kotka ;)Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Rewelacyjny pomysł i wykonanie!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jaja! Ja dopóki nie przeczytałam tego posta nie wiedziałam co to jest... :/ Ale powiem szczerze, że pomysł dla dzieciaków rewelacyjny i pewnie sprawił dużo radochy :) A kreatywna Mama oczywiście dumna winna być :)Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...Radochy było a było:)) Dziewięcioro dzieci użyło wszystkich swych sił, aż w końcu pękła! Wiwat okrzyki i radość ze zbierania cukierków to niezapomniane chwile!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. ha,ha widziałam i potwierdzam:) Takiego wyżywania się na biednym ptaku dawno nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj kobietko! No to teraz,nic Ci nie pozostało tylko wedle instrukcji, dla córeczki piniatę poczynić, a ja przyjdę i udokumentuję tą szaloną zabawę :))

      Usuń
  5. Rewelacyjny pomysł! Dzięki za opis wykonania.
    Już sobie wyobrażam ile dzieci miały radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.Zabawy było co niemiara, a opowieści o imprezowej Piniacie krążą do tej pory. Fantastyczna sprawa,dzieci prze-szczęśliwe a mamusia pęka z dumy :))Pozdrawiam.

      Usuń
  6. HeH!!! Na prawdę pomysłowe;) Jak przyjadę do was za jakiś czas, to pokarzesz mi, co nowego rodzi się w twojej główce:) P.S. z mojej perspektywy, twój blog wygląda jeszcze lepiej;D pozdrawiam RP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :o) Mogę Ci zdradzić że już szykuje nowy projekt,będę robić pewną niewiastę ;) tylko postanowiłam że wpierw skończę maki.Pozdrawiam

      Usuń
  7. Natalko,widze ,ze zdolna z Ciebie Kobietka! Ta piniata wyglada kapitalnie! Dzieciaczki napewno sa dumne,ze maja taka mame jak Ty!!! Pozdrawiam! Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi ii...:) Dziękuje bardzo. Po piniacie zostały tylko fotki, no i opowieści :)
      W październiku będę robić drugą dla córeczki..i ma być to kotek ;o) Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  8. a z czego zrobiłaś kij do piniaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie dodałam zdjęcia kija;) Błąd już naprawiony i fotkę dodałam.Znalazłam w miarę prostego patyka(takiego jak do smażenia kiełbasek na ognisku) Na końcach kija nadziałam kulki z plasteliny i to dość duże, by zakryć ostry czubek-kij w rękach dzieci. Następnie zaczęłam owijać kolorowymi paskami bibuły,zaczynając od owinięcia plastelinowej kulki,i tak do końca.Na górze wykonałam ozdobne frędzle z tych samych pasków;))

      Usuń
  9. Super pomysł! Jesteś utalentowana babka! :) ja próbowałam robić piniatę na urodziny córki i nie wyszła mi. Mnóstwo pracy przy robieniu piniaty i słaby efekt. Ale moja znajoma poleciła mi świetny sklep z piniatami www.bombowepiniaty.pl
    Zamówiłam, bo mają duży wybór, bezproblemową obsługę i co najważniejsze są niedrogie. W porównaniu do tego ile musiałam się narobić w zeszłym roku robiąc piniatę - to bez porównania. Polecam dla wszystkich zapracowanych mam i tych co jak ja robią, robią i efekt marny, bo talentu brak ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja próbowałam zrobić piniatę sama ale mi się nie udało.Balon wybuch i było po sprawie.Nawet nie wiedziałam że w Polsce ktoś zajmuję się robieniem piniat, na www.ekopiniata.pl zamówiłam super fajną piniatę. Dała dużo radości mojemu synkowi.Polecam każdemu!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam,
    bardzo łądna piniata. Mam też pytanie -tylko nie wiem czy jeszcze uzyskam jakąś odpowiedź.Włąśnie robię własną piniatę - i pytanie jaki ciężar wytrzymapiniata? Naładowałam do swojej słodyczy i jest strasznie ciężka i boję się że się rozleci zanimm ktokolwiek będzie chciał ją stłuc :) Tzn. "skorupa" jest twarda, ale co będzie po powieszeniu na sznurkach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Wytrzyma;) ważne jest tylko by warstwe cukierków przekładać na zmianę z porwana bibułą i naładowac piniate tak 3/4 wysokości.jeśli skorupa jest twarda to spokojnie piniata spełni swoje zadanie.Ostatnio dla córki zrobiłam piniatę z dwóch warstw i nie mogły dzieci jej rozbić szybciej sznurki się oderwałý;) miłej zabawy.

    OdpowiedzUsuń