poniedziałek, 6 stycznia 2014

Styczniowy Kot - Margaret Sherry





Zapisałam się na Noworoczny Sal w Hafciarni
Przez najbliższy rok będziemy wyszywać Koci Kalendarz, według Margaret Sherry.
Kociaki są rozkoszne, więc jak tu nie ulec pokusie ich zrobienia.
Oto efekt mojej zawziętej pracy nad haftem, codziennie od 22 do około 3 w nocy,
oraz z doskoku w dzień. Tak przez kolejne 4 dni.





Haft jest jeszcze gorący... aż parzy i nawet sesja zdjęciowa go nie ostudziła;))
Mam wenę i potrzebę tworzenia od początku roku,
i mam nadzieję, że ten stan potrwa jak najdłużej.

A teraz do rzeczy, czyli etapy powstawania kociaka.

Nie lubię cykać co chwilę fotek w mniejszych haftach, bo właściwie nie ma co pokazywać.
Różnicę widać dopiero tutaj, przed konturami :








i tutaj już po nich, z dodatkiem french knotów :


 




Koty fajnie by wyglądały, wszystkie razem na jednej tkaninie,
jako obraz, lecz  ja chyba jestem zwieszakowym maniakiem;)
Co miesiąc jeden kociak, będzie lądował na zawieszce
i co miesiąc będę zmieniała odpowiednio ozdobę.



 


















Skoro zawieszki to wybrałam białą Aidę 18ct,
by haft był zbity i nie wyszedł za duży.
Wymiary mojej zawieszki to 13cm x15cm.
Jestem ciekawa kotów innych dziewczyn.
Tym bardziej że nie użyłam zalecanych kolorów nici,
tylko dobierałam je na oko, wykorzystując pojedyncze sztuki z moich zapasów.



 

Moje plany na resztę tygodnia......
usiąść w końcu do "Rejoice" i skończyć kolejną kartkę,
by mieć połowę haftu ....... i się wyspać;)))


Pozdrawiam gorąco!


76 komentarzy:

  1. Dobrze,ze tu zajrzałam, piękne te hafty...zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie i pięknie dziękuje za miłe słowa. Z zaproszenia skorzystałam,w Twoim Notesie poszperałam i fantastyczne rymowanki sobie poczytałam;))

      Usuń
  2. Te koty są cudne, ale ja się oparłam pokusie. Może szkoda...;)) Śliczna zawieszka.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda...koty są świetne...może jeszcze się skusisz;))
      Dziękuje i pozdrawiam kusząc.

      Usuń
  3. o jaaaaaaaaaaaaa... tak siedziałam nad jednym haftem przed świętami, teraz prawie nie mogę na niego patrzeć a jednak przydałoby się dokończyć i zabrać się za coś innego ;p... kotek słodki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz że prawie patrzeć nie możesz, to nie jest jeszcze tak źle. Więc kończ potworka, by Cię nie nękał;))

      Usuń
    2. z wolna kończę... ale dozuję ilości, żeby nie został ufokiem ;)

      Usuń
  4. Podziwiam, ja żadnego jeszcze nie skończyłam ;o(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nadszedł świetny moment. Styczeń, więc dobra okazja by styczniowego kociaka skończyć;)
      Mocno kibicuje i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Uwielbiam te koty. Może kiedyś... w bliżej nieokreślonej przyszłości...
    Twój styczniowy kituś - BOSKI:-)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło że Ci się podoba;) Pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
  6. Słodziak! A i pomysł z kocimi zawieszkami świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięło mnie na te zawieszki ostatnio i pewnie tak już zostanie;)) Nie dość że są funkcjonalne to do tego oszczędne...bo gdybym do każdego hafciku ramkę miała kupować...a tak nie zalegają w szafie i oczy cieszę;)))
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  7. Śliczny kociak :))). Chyba masz rację z tymi zawieszkami, można je wymieniać i wieszać w dowolnym miejscu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,to jest naprawdę świetna sprawa i do tego szybka i efektowna zmiana dekoracji;))
      Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
  8. Natalko widzę że ostro się zabrałaś do pracy, bardzo się cieszę bo u mnie jest podobnie ja do 1 w nocy wyszywam :) ale od 20 lub 21 :) ...fajnie możemy się dopingować i motywować hihi...ja właśnie rozpoczęłam kolejny hafcik, ale tym razem ciutv większy, a kotek jest śliczny, cała zawieszka wspaniale sie prezentuje, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ślicznie;) O 22 to siadam jak dobrze pójdzie i dzieciaczki śpią.Teraz mogłam sobie noce pozarywać, bo do szkoły nie trzeba było szykować syna i całkowicie nam się rytm dnia zmienił. Teraz do 24 maksymalnie...chyba że mnie haft wciągnie i na zegarek nie spojrzę;) Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Natalko kochana nie próżnujesz widzę zupełnie jak ja co dwa dni posty - aż miło że coś się dzieje - trzymam kciuki za wyzwanie wygrasz ty ja to czuję bo ty swoje hafty wykonujesz po swojemu i tak zawsze lepiej się wychodzi kociak śliczny buziaczki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marii tutaj nie ma wygranych,wspólnie z innymi dziewczynami wyszywamy 12 kociaków - kalendarz Margaret Sherry (podlinkowany banerek do zabawy u mnie po prawej stronie bloga) i wzajemnie się motywujemy pokazując postępy nad kotkami;)) Dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  10. Przesłodki kociak! Znam te wzorki, mam nawet zapisane w kolejce do wyszycia jak mi czas kiedyś na to pozwoli;-) Chociaż szczerze mówiąc to przerażają mnie backstitche w tych wzorkach w ilości ogromnej, bo jednak każdy kociak ma troszkę tych kłaczków.. Ale widzę, że Ty się zawzięłaś i mimo późnych godzin uparcie wyszywałaś:) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci,że backstiche nie są tutaj złe i szybciutko się robi (nie patrzyłam jeszcze jak jest w reszcie kotów)
      Trochę irytujące były dla mnie tutaj chyba wszystkie odmiany krzyżyków...ćwierć krzyżyki itd ale jak wzór rozpracujesz to już potem z górki lecisz;)) Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Hihi..szalona! :) Ale efekt super. Ja tak pędzę z moim zimorodkiem bo też "robota" pali mi się w rękach.
    Kotki widziałam i też miałam na nie zakusy, ale czas...czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie o ten czas chodzi...wykorzystywałam wolne maksymalnie;))
      A zimorodek cudo,gdyby nie to że moja córeczka, się tego dzióbka otwartego boi, to też bym dla niej chętnie zrobiła;))Pozdrawiam

      Usuń
  12. Prrrryyyyyy szalona, gdzie tak pędzisz ???!!!! ;) A tak na poważnie to hafcik cudowny :) Ja sobie odpuściłam bo ja nie kociara, a poza tym powiedziałam sobie że nigdy więcej kalendarzy. Za szybko widać jak czas ucieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój drugi kalendarz więc jeszcze nie poczułam uciekającego czasu,tym bardziej że w pierwszym kalendarzu Bent Creek który robię, rok skończy mi się w kwietniu;))) Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
  13. Sliczny kociak!
    Tez sie zaoisalam na ten SAL miedzy swietami ale nie dostalam jeszcze wzoru :|
    Chcialabym miec takie tempo jak Ty!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz czy nie masz wzoru jako Spam..ja tak właśnie miałam,
      Dziękuje i czekam na Twojego kociaka;))

      Usuń
  14. Twoja zawieszka jest rewelacyjna. Haft jest sliczny, abrdzo lubie te kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuje i pozdrawiam ;)

      Usuń
  15. Aleś mnie zaskoczyła! Ja też po nocy haftuję, szydełkuję itd. Myślałam, że tylko ja taki nocny Marek ;)))) Coby śmieszniej było u mnie też kociarstwo panuje, chociaż całkiem inne :))) Uwielbiam ten styl w haftach, kotek prezentuje się rewelacyjnie!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ślicznie!W dzień absolutnie nie mam czasu,a noc jest tylko dla mnie;))Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Co za przesliczny i sympatyczny kicius!!! :))) Praca wykonana rewelacyjnie…pieknie dobrane kolory…a zdjecia jak i sama praca urocze!!! :))) Musze przyznac, ze jestes bardzo utalentowana i pracowita kobietka!!!;))) Serdecznie pozdrawiam! ;))) Gosia z rodzinka

    OdpowiedzUsuń
  17. Co za przesliczny i sympatyczny kicius!!! :))) Praca wykonana rewelacyjnie…pieknie dobrane kolory…a zdjecia jak i sama praca urocze!!! :))) Musze przyznac, ze jestes bardzo utalentowana i pracowita kobietka!!! ;))) Serdecznie pozdrawiam! ;))) Gosia z rodzinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też myślałam, że koci haft zauroczy kociarę! Dziękuje i pozdrawiam serdecznie Ciebie Gosiu oraz Twoja rodzinkę;))

      Usuń
  18. Wrrr, mnie tylko ten skubaniec i napis dzieli od wykonczenia mojego jedynego i niechlubnego UFOka:( Od 2009 roku nie umiem go skonczyc, ale cos czuje, ze 2014 to dobra data na jego nagrobek:P
    Tobie zycze powodzenia, moze zejdzie Ci krocej niz mi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, że teraz to pójdzie Ci jak z płatka;)) Szkoda żeby takie kociaki zalegały w szufladzie.
      Trzymam kciuki za ukończenie kalendarza i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. Właśnie ukończyłam swojego Kotka i zaraz się nim pochwalę ale muszę przyznać, że Twój jest wspaniały w tej oprawie też myślałam o czymś podobnym ale nie wiem czy potrafię :) Cudowny kotek i ta sesja zdjęciowa... masz prawdziwy talent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i czekam na Twoje zawieszki! Pozdrawiam;)

      Usuń
  20. Cudowny kociak :) Ja nie zapisuję się na Sale bo wydaje mi się,że jestem strasznie niesystematyczna :( A widzę,że tworzą się cudeńka :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ja sobie pomyślałam, że to dobry sposób na nauczenie się systematyczności;)) Bardzo motywujące przedsięwzięcie. Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
  21. Słodziak :) Życzę by nie opuszczał Cię ten entuzjazm przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słodki kiciuś. Zaraziłaś mnie tymi zawieszkami. Chyba też zacznę tak przerabiać moje małe obrazki zamiast latać za ramkami. Też wykorzystuję nocne godziny na haft. Mam tyle dobrze ,że mój starszy chodzi do przedszkola na 12.30. Można pospać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawieszki polecam! Ja niestety nie mogę pospać,syn na 8 do szkoły, a córka wstaje razem ze mną wiec nie ma szans. Sobota to mój dzień;))Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
  23. Śliczny kociak, pozdrawiam noworocznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i również śle pozdrowienia!

      Usuń
  24. hehehe patrzę na podane przez Ciebie godziny haftowania i oczom nie wierzę :D chyba dopadło Cię jakieś hafciarskie uzależnienie :) super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wenę mam ale na razie koniec z zarywaniem nocy...obowiązki.....ale w piątek i sobotę jak najbardziej;))Pozdrawiam.

      Usuń
  25. piękny kociak :) u mnie dopiero powstał śnieg, a gdzie tu jeszcze do skończenia kociaka :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy pracuje we własnym tempie,zresztą mamy jeszcze wiele dni stycznia,także spokojnie zrobisz;))
      Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
  26. Ale masz power!!! Śliczny kotek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje;) Teraz mam dwa dni bez igiełki w dłoni, bo zaległości mi się w domku porobiły jak w transik hafciarski wpadłam;)) Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Uwielbiam siedzieć nocami. Niestety moja córcia (12m-cy) od kilku miesięcy nie śpi regularnie ale zawsze regularnie rano wstaje ok. 7:00. Więc siedząc nawet do 2:00 i wstając co godzinę do bobaska, nie ma szans żebym do 7 chociaż troszkę się zregenerowała. Ale to 23 w tygodniu, i 1:00 w weekend (rano można męża wydelegować do podania kaszki) pozwalam sobie!
    Mimo wszystko tempo twojej igiełki wprost powala!!! Pięknie to wyszło!!! Ach!!
    Bardzo sie cieszę, że do mnie zawitałaś. Ja chętnie rozgoszczę się u Ciebie i popatrzę wstecz...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i dziękuje za miłe słowa.
      Gdy moja córka była mniejsza to jedynie mogłam zakładki do książek, dla rodzinki po robić.
      Ciekawa świata spała po 15 minut, więc podziwiam gdy ktoś ma czas na igiełkę przy małym szkrabie;))

      Usuń
  28. Kocurek bardzo udany a pomysł z zawieszkowymi kociakami bardzo fajny. Pozdrawiam serdecznie życząc jak najdłużej trwającej weny do haftu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Wena jest tylko czas na xxx mi gdzieś uciekł;))

      Usuń
  29. Słodki kociak. Kolory dobrałaś fantastycznie. Jestem pod wrażeniem, bo w życiu bym się nie domyśliła, że są dobierane "na oko". Podoba mi się pomysł z zawieszkami. Mam nadzieję, że kiedyś nauczę się tak zagospodarowywać hafciki. Życzę dużo czasu na wyszywanie w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje serdecznie;) Kolorki dobierałam właściwie patrząc na główne zdjęcia kalendarza, sprawdzają czy dobrze się będą łączyć..tak na oko;))) Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Fantastyczny styczeń, też bym z chęcią taki kalendarzyk zrobiła, ale jak zawsze czasu mało, a jeszcze kwadraciki kołderkowe czekają u mnie w kolejce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje;) Ja wczoraj zaczęłam pracę nad pierwszym kwadracikiem. Pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
  31. Zawsze mi się podobały te wzory z kociakami!! Będę na pewno kibicować, żeby szybciej powstały:))

    OdpowiedzUsuń
  32. Kochana, prześliczny jest ten kociak!:) świetnie dobrałaś kolorki i jak zawsze zawieszka wykonana perfekcyjnie!
    a jak przeczytałam w jakich godzinach haftujesz to mało z krzesła nie spadłam!!!! podziwiam podziawiam podziwiam...!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Teraz wyszywam spokojniej do 24. Na te godziny haftowania mogę sobie tylko pozwolić, jak mamy wolne na następny dzień,czyli czekam na Feerie zimowe. Wtedy znów będę szaleć;)))
      Pozdrawiam bardzo cieplutko;)

      Usuń
  33. Jaki słodziak! I oczy Ci nie wysiadają od tego nocnego haftowania? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co, jest dobrze;) Wcześniej mnie piekły ale w końcu doszłam, że to nie od wyszywania tylko od lampki. Zmieniłam lampeczkę,na ikejowską biurową Jansjo i jest super. Nie oślepia, światło kieruje jak potrzebuję, bo ma giętkie ramie na całości.Sprawdza się znakomicie do nocnego dziubania;))
      Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
  34. Kotek wyszedł Ci przepięknie! Ja również dobierałam nici na oko z zapasów i troszkę pofantazjowałam przy półkrzyżykach :-) fantastyczny pomysł na wykończenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mniejszych haftów zazwyczaj zużywam to co pozostaje po większych pracach.Nic nie może się zmarnować;)
      Dziękuje i Witam serdeczne u mnie;))

      Usuń
  35. Śliczny kociak. Do 3 w nocy? Strasznie długo. Mi sił starcza na dłubaninę maksymalnie do 23 :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuje;) Przy tym hafcie akurat tak pracowałam. W tygodniu siadam do wyszywania o 22 i kończę tak o 24. Rano obowiązki mamuśki na mnie czekają;))

      Usuń